kategoria: Web & Soft
dodano: 2010-03-24 14:00:00
autor: Jan Bełezina
Podłączenie komputera do telewizora to już nie magia, dlaczego więc nie korzystać z największego ekranu w domu do surfowania po sieci? Otóż nie jest to takie proste, a raczej nie jest to zbyt wygodne. Layouty przeglądarek powstawały z myślą o ludziach wgapiających się w ekran z odległości 1,5 metra, a zwolennicy wylegiwania się na kanapie kilka metrów od ekranu zostali potraktowani po macoszemu.
Sytuacji stara się zaradzić Hillcrest wypuszczając przeglądarkę dostosowaną do potrzeb telewidzów. Nie znajdziecie tu cieniutkich pasków narzędzi, wąskich zakładek, małych ikonek -- wszystko jest wielkie, wyraźne i uproszczone. Z kursorem włącznie. Jak zauważa Dan Simpkins, szef Hillcrest, żaden system "wybiórczego" dostępu do internetu przez TV oferowany przez telewizje cyfrowe czy producentów wyspecjalizowanych widżetów nie jest w stanie konkurować z różnorodnością treści dostępną za pośrednictwem zwykłej przeglądarki internetowej, dlatego ludzie często używają swoich HDTV po prostu jako dodatkowych wyświetlaczy do pecetów. Mając to na uwadze, firma Hillcrest stworzyła Kylo -- darmową i prostą telewizyjną przeglądarkę internetową, która ma umilić serfowanie z kanapy.
Gdy zajdzie potrzeba wprowadzenia tekstu, na ekranie pojawi się wirtualna klawiatura. Nie ma więc konieczności podłączania fizycznej klawiatury, ale jak się uprzecie na zewnętrzną, oczywiście Kylo ją obsłuży. Producent twierdzi, że Kylo najlepiej obsługiwać "powietrzną" myszką, taką jak np. Loop Pointer, ale zwykła "przyziemna" też zda egzamin. Oprócz tego można w łatwy sposób chować poszczególne elementy layoutu przeglądarki, aby zwiększyć obszar przeglądania. Betę Kylo możecie pobrać już teraz ze strony producenta -- my przetestujemy ją dla was już wkrótce, przy okazji sesji z nowym telewizorem Bravia.
[Za: gizmag]





To wy chyba nigdy z komputerami do czynienia nie mieliście... Półtorej metra, a to dobre!