kategoria: Sci & Tech
dodano: 2010-03-24 16:00:00
autor: Filip Godecki
Na pierwszy rzut oka powyższe hasło wygląda jak oksymoron. Jeśli coś lata w oparciu o śmigła, to gdzie w tym wszystkim miejsce na silnik odrzutowy? Rozwiązanie zagadki jest genialnie proste: wystarczy umieścić silniki na samych śmigłach. Taki właśnie pomysł zrodził się w głowach pracowników Swisscopter U.S.
Rakietki napędzane są nadtlenkiem wodoru i z powodzeniem zastępują tradycyjny silnik. Dragonfly, bo tak nazwano maszynę, może latać z prędkością 80 km/h i unosić się w powietrzu przez 50 minut. Oczywiście wersja aktualna jest tylko przedsmakiem produktu komercyjnego, który może wejść do sprzedaży już za rok.
Po więcej szczegółów zapraszamy na stronę Swisscopter U.S. Ostrzegamy, dawno nie widzieliśmy tak brzydkiego layoutu.
[Za: popsci]





http://www.youtube.com/watch?v=CGcRgEuCocQ