kategoria: Sci & Tech
dodano: 2010-03-26 15:00:00
autor: Filip Godecki
Często mówi się o spustoszeniu, jakie w naszym krajobrazie poczyniła asfaltowa sieć. Jezdnie wyglądają dość średnio, a zwierzęta nie do końca rozumieją ideę przejść dla pieszych. A gdyby tak dodać tym gigantycznym połaciom jakąś miłą, proekologiczną funkcję? Na ten pomysł wpadła jakiś czas temu amerykańska firma Solar Roadways.
Idea jest prosta: budować drogi ze specjalnie przygotowanych, odpornych na obciążenia ogniw słonecznych, które wytwarzałyby czystą i odnawialną energię. Zredukowano także problem dróg zacienionych. Panele mają zdolność magazynowania energii oraz przesyłania jej między sobą, więc elementy odcięte od słońca służyłyby jako "magazyn". Mimo tego każde ogniwo cechowałoby się pełną autonomią, więc wypadek drogowy nie miałby szans na sparaliżowanie systemu.
Co więcej, firma chce wyświetlać na jezdni znaki oraz komunikaty drogowe. Zaprezentowano m.in. przejścia dla pieszych wyposażone w czujniki obciążenia. Jeśli po jednej ze stron pojawią się piesi, droga rozświetli się np. poleceniem "zwolnij". Koniec malowania farbą i nanoszenia zmian w razie remontów. Kolekcja LED-owych diod zareaguje na komendę z centrali i dostosuje znaki do nowej sytuacji.
Firma Solar Roadways zdobyła w zeszłym roku pokaźne granty od rządu USA, aktualnie zaś znajduje się wśród finalistek w walce o nagrodę dla najbardziej obiecujących rozwiązań z zakresu energii odnawialnej. Trzymamy kciuki: w Polsce nikt chyba nie będzie płakać przez sentyment do asfaltowej nawierzchni.
[Za: coolest-gadgets]





Brak komentarzy