Wizje przyszłości: General Motors przedstawia EN-V, czyli malucha XXI wieku (galeria)

kategoria: Sprzętdodano: 2010-03-27 12:00:00
autor: Jan Bełezina

samochody elektryczne EN-V

General Motors i Shanghai Automotive Industry Corp. Group (SAIC) przedstawiły światu swoją wizję przyszłości motoryzacji. Firmy zgodnie twierdzą, że już wkrótce wszyscy będziemy jeździć malutkimi, dwukołowymi samochodzikami elektrycznymi będącymi skrzyżowaniem Segwaya ze Smartem (ewentualnie Melexa z globusem). Tak radykalna zmiana jest wg firm potrzebna, jeśli chcemy, aby nasze dzieci miały gdzie parkować i czym oddychać.  Ucieleśnieniem wizji są zaprezentowane niedawno w Szanghaju samochodziki EN-V (Electric Networked-Vehicle)...

Zaprezentowano trzy dwuosobowe modele o wdzięcznych nazwach: Jiao (duma), Miao (magia) i Xiao (śmiech). Autka ważą niecałe 500 kg i mierzą około 1,5 m długości. Zostały one opracowane na podstawie rozwiązań zaproponowanych przez Segway w ramach projektu P.U.M.A. w kwietniu 2009. Firma GeneralMotors skorzystała z doświadczeń Segway przy budowaniu odpowiedniego systemu przeniesienia napędu. Każdy samochodziki EN-V napędzany jest przez dwa silniki elektryczne, po jednym w każdym kole. Silniki czerpią energię z baterii litowo-jonowych, które naładować można za pośrednictwem zwykłego gniazdka. W pełni naładowany EN-V przejedzie minimum 40 km. W międzyczasie nawiąże kontakt z siecią zarządzającą infrastrukturą umożliwiającą naładowanie samochodu na mieście, aby ustalić najlepszy moment na ponowne naładowanie baterii, tak aby uniknąć czekania w kolejkach na "stacji elektrycznej". 

EN-V można kierować samodzielnie albo zdać się na sterowanie automatyczne. Samochody wykorzystują GPS, komunikują się też między sobą. Wszystko po to, aby umożliwić automatyczny wybór najkrótszej trasy. Nie jesteśmy pewni czy chodzi tu o "system ławicowy", nad którym pracuje m.in. Nissan (patrz: Nissan Eporo), a który zakłada kierowanie ruchem tak, aby samochody poruszały się po mieście w "ławicach". W każdym razie EN-V wykorzystuje informacje o ruchu drogowym zbierane w czasie rzeczywistym, aby ułatwić i przyspieszyć dotarcie do celu. System miałby też uczynić podróżowanie samochodem bezpieczniejszym. W końcu nawet jeśli nie zauważymy samochodu nadjeżdżającego z naprzeciwka, zauważy go nasz EN-V (dzięki GPS lub systemowi kamer monitorujących bezpośrednie otoczenie samochodu) i zwolni w samą porę, by uniknąć kolizji.

Dodatkowym aspektem takiego systemu automatycznego kierowania ruchem miałaby być "bezprzewodowa sieć społecznościowa" dla kierowców, którzy mogliby komunikować się z przyjaciółmi czy partnerami biznesowymi podczas jazdy. Nie mamy pojęcia jak to miałoby wyglądać i czym miałoby się różnić od korzystania z komórki, ale brzmi to intrygująco.

Zapraszamy do sprawdzenia galerii i obejrzenia filmiku z prezentacji w Szanghaju (pierwsze 20s można sobie darować, chyba że władacie chińskim). Przyjrzyjcie się trzem modelom EN-V. Czy już wiecie, który z nich to "śmiech"?

[Za: GM]

credits: GM Corp

Galeria

KOMENTARZE

Brak komentarzy

Autor:

Treść:

Artykuły:
Popularne:
Znajdź nas na:
Znajdź nas na Facebooku Znajdź nas na Blipie Znajdź nas na Twitterze Znajdź nas na Flakerze
Komentowane:
Z Ostatniej Chwili:
Autorskie:
Polecamy: