kategoria: Sprzęt
dodano: 2010-04-01 19:00:00
autor: Filip Godecki
Czasy, gdy słuchawki wybierało się wyłącznie na podstawie funkcjonalności czy jakości dźwięku, minęły bezpowrotnie. Początkiem był biały kabel "pchełek" od iPoda, który wyraźnie informował, kto jest właścicielem bajeru ze stajni Apple'a. Teraz słuchawki to element świata mody - nie mamy nic przeciwko, zwłaszcza, jeśli prezentują poziom właściwy modelowi Plattan od Urbanears.
Producent może się pochwalić niezłymi parametrami: 32 omy impedancji, czułość na poziomie 112 decybeli i pasmo przenoszenia 20-20 kHz zapewniają bogaty i głęboki dźwięk. Słuchawki mają bardzo dobrą regulację rozstawu i są lekkie, co owocuje dużym komfortem. Co więcej, można je złożyć do rozmiaru pięści i wygodnie schować do kieszeni - nie mówimy tu bowiem o pięści Nikołaja Wałujewa.
W kabel wbudowano mikrofon oraz pilocik, który działa z telefonami Nokii, HTC, Blackberry i oczywiście z iPhone'em. Tu dochodzimy do wątku kluczowego: kabelki, podobnie jak całość sprzętu, dostępne są w aż 14 kolorach, więc każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Trzeba przyznać, że z taką ozdobą głowy wygląda się co najmniej "in" (żeby nie powiedzieć "glamour").
Wyróżnikiem jest także tzw. "Zound Plug", czyli boczne wejście pozwalające wpiąć inne słuchawki. Ich właściciel usłyszy dokładnie to samo, co my bez konieczności stykania się głowami bądź słuchania na jedno ucho.
Podsumowując, Urbanears Plattan to naprawdę dobra jakość dźwięku i przykuwający oko design. Jeśli macie wolne 200 zł i zawsze marzyliście o słuchawkach w kolorze "morski błękit", nie musicie już dalej szukać.
[Za: Popgadget]




