kategoria: Sci & Tech
dodano: 2010-04-02 10:00:00
autor: Filip Godecki
Nikt nie lubi, gdy sugeruje mu się brak samodzielnego myślenia. Słusznie bądź nie, z uporem maniaka podkreślamy swoją autonomię i niezawisłość poglądów -- to w pełni zrozumiałe, w końcu kto chciałby czuć się jak chorągiewka na wietrze. Nauka pozostaje jednak niewrażliwa na lamenty naszego ego: w Stanach Zjednoczonych właśnie dowiedziono, że za pomocą pola magnetycznego da się manipulować naszym rozumieniem dobra i zła.
Dzięki badaniom ludzkiego mózgu udało się wykryć, które jego partie stają się aktywne, gdy dokonujemy oceny o charakterze moralnym. Właśnie wtedy w umysłach badaczy z Massachusetts Institute of Technology wyświetliło się pytanie: a gdyby tak wpłynąć na pracę tego obszaru mózgu za pomocą fal magnetycznych?
Przeprowadzono dwa eksperymenty. W pierwszym z nich ochotników poddano blisko 30-minutowej, zewnątrzczaszkowej stymulacji magnetycznej. Następnie poproszono ich o rozwiązanie prostego quizu, polegającego na ocenie moralności jego bohaterów w oparciu o intencje. W eksperymencie numer dwa również pojawił się quiz, natomiast zamiast półgodzinnej ekspozycji, badanych stymulowano jedynie przez 500 milisekund -- za to w trakcie wykonywania zadania.
Wyniki okazały się zaskakujące. W obu przypadkach grupy kontrolne (ludzie niepoddani działaniu pola magnetycznego) oceniały zachowania biorąc pod uwagę kontekst i motywacje bohaterów. Zupełnie inaczej sprawa przedstawiała się w grupach potraktowanych falami. Na co dzień rozbudowany kręgosłup moralny uczestników zredukował się do chłodnej kalkulacji: czy ktoś ucierpiał?
Można to zobrazować na przykładzie jednego z zadań występujących w quizie. Badanych spytano: czy moralnie dopuszczalne jest pozwolenie bliskiej osobie na przejście przez most, wiedząc, że jest poważnie uszkodzony i niebezpieczny? O ile dla grup kontrolnych świadome wystawienie kogoś na niebezpieczeństwo było niedopuszczalne, umysły poddanych eksperymentowi zważały jedynie na wynik. Wysłaliśmy dziewczynę na pole minowe, lecz wróciła cała i zdrowa? To w czym problem?
Nasuwa się analogia: biochemiczne procesy naszego układu nerwowego są tak podatne na manipulację, jak działania CPU na prąd. W meczu drużyn Eteryczna Dusza vs Biologiczna Maszyna, punkt dla tej ostatniej.
[Za: Popsci]





Brak komentarzy