kategoria: Sprzęt
dodano: 2010-04-07 18:00:00
autor: Tomasz Skalski

Jeśli zamierzacie nabyć lub już jesteście dumnymi posiadaczami iPada, można ze sporą dozą prawdopodobieństwa stwierdzić, że na co dzień korzystacie również z iPhone'a. Świetnie się składa, bo dzięki temu ostatniemu można już poradzić sobie z jednym z największych mankamentów jabłkowego tabletu -- brakiem wbudowanej kamery. Jak to zrobić?
Po pierwsze musicie posiadać iPhone'a 3GS (na żadnym innym sztuczka nie zadziała). Na tablecie instalujecie aplikację Camera A, a na telefonie Camera B -- ta pierwsza będzie Was kosztować dolara, druga jest całkowicie darmowa. Dalej wystarczy już tylko nawiązać połączenie między urządzeniami za pomocą Bluetooth'a, odpalić obydwie aplikacje i gotowe -- na wyświetlaczu iPada widać wszystko, co wyłapie obiektyw kamery iPhone'a. Niezmiernie nas cieszy, że ludzie jakoś sobie radzą, ale obawiamy się, że cierpliwość części z nich może się szybko wyczerpać i skorzystają z coraz bogatszej oferty konkurencji.
[Za: Gizmodo]





Brak komentarzy