kategoria: Web & Soft
dodano: 2010-04-09 10:00:00
autor: Filip Godecki
Mozilla opublikowała właśnie raport Q1/10, który podsumowuje kondycję firmy w pierwszym kwartale tego roku. Firefox posiada już 350 milionów użytkowników, co przekłada się na około 30% rynku globalnego. Co prawda obiektywizm analiz na własny temat to raczej temat dla satyryków, ale tym razem możemy wyłączyć sygnał alarmowy: firma oparła wyniki o uśrednione wartości podane przez StatCounter, Quantcast, Net Applications i Gemius. Co jeszcze wynika z dokumentu?
Statystyki pokazują, że kita ognistego lisa płonie najjaśniej w Europie, gdzie może on poszczycić się prawie 40% udziału w torcie. To nic w porównaniu z 80% dla Antarktyki -- ta jednak nie została uwzględniona w raporcie z powodu tylko jednego źródła danych szacunkowych (poza tym bądźmy rozsądni, 80% tamtejszych internautów raczej nie szokuje w liczbach bezwzględnych).
Potwierdzenie znajduje silna pozycja Mozilli na rynku Polskim, gdzie jej produkty cieszą się stałym, wysokim poparciem. Jednak prawdziwa ekspansja ma miejsce w Rosji, co może wiązać się z tamtejszą lutową wizytą Mitchell Baker, przewodniczącej firmy.
Z ciekawostek: badając zwyczaje klientów stwierdzono, że przeciętny internauta korzysta z 2-3 zakładek jednocześnie. Odnotowano jednak rekordzistę, który czuł się zupełnie dobrze przy wartości 600+.
Taktyka opensource, odcinanie się od korporacyjnych paraktyk czy budowanie wokół siebie wspierającej społeczności fanów odnoszą pożądany skutek. Choć Firefoxowi daleko jeszcze do magnackiego statusu rodziny IE (około 60% rynku), to tendencje zdają się nieubłagane: nad włości jaśniepana Explorera nadciąga zmierzch.




