Skóra w sprayu - rewolucja w medycynie!

kategoria: Sci & Techdodano: 2010-04-10 12:00:00
autor: Filip Godecki

Na pewno kojarzycie filmy science fiction, w których pojawia się motyw błyskawicznej odbudowy uszkodzonych tkanek za pomocą wszelkiego typu maszyn, kapsuł czy wiązek promieni. Aż trudno w to uwierzyć, ale naukowcy z Wake Forest Inst. For Regenerative Medicine właśnie poczynili w tym kierunku bardzo poważne kroki: udało im się stworzyć urządzenie, które leczy, rozpylając na ranie nowe komórki. Jak to możliwe?

Wynalazek może budzić pewne skojarzenia z drukarką atramentową. Z tą drobną różnicą, że zamiast tuszu mamy tkankę, a zamiast kartki -- ciało. W zasobniku znajduje się mieszanka wyhodowanych komórek skóry, komórek macierzystych oraz substancji odżywczych. Rozpylaniem zajmuje się sterowana przez komputer dysza, która umieszcza materiał dokładnie tam, gdzie jego miejsce. Tu kolejne skojarzenie z drukarką. Dysza pokrywa ranę najpierw warstwą komórek odpowiedzialnych za tworzenie tkanki łącznej, używając jej jako podkładu. Następnie błyskawicznie kładzie warstwę numer dwa, na którą składają się działające ochronnie keratynocyty (element składowy naskórka).

Co prawda rany nie goją się na oczach ofiary, ale efekty są imponujące. Eksperymenty na poparzonych myszach wykazały, że korzystając z maszyny można skrócić rekonwalescencję skóry do 2 tygodni. Wcześniej, z pomocą tradycyjnych przeszczepów, proces ten trwał aż 5 tygodni. Ciała myszy posiadały także znacznie mniej blizn oraz wykazywały tendencję do odzyskiwania sierści -- wynika to z właściwości rozpylanych komórek macierzystych, które wtapiały się w strukturę rany dokładnie tak, jak brakujący element w układankę.

Ilość zastosowań tej technologii jest nie do przecenienia. Dopiero co ogłoszono wyniki prób, a już wojsko liczy na przenośne rozpylacze do zastosowania na polu walki: jeśli uda się przyspieszyć procesy lecznicze (nad czym obecnie się pracuje), ranny żołnierz wróci do czynnej służby niczym wańka-wstańka. Porównanie komiczne, ale być może niedługo już nie absurdalne.

Jeśli testy na świniach powtórzą sukces tych z myszami w roli głównej, następnym przystankiem są ludzie. Bardzo możliwe, że stoimy na progu rewolucji - szczęśliwie w wersji bez flag.

[Za: Popsci]

KOMENTARZE
demon666 @2010-04-12 02:43:34 napisał(a):
boże kochany!!
janpol @2010-04-15 13:12:08 napisał(a):
Noo! Powinno wydać! Oczywiście w połączeniu z inkubatorem komórek własnych tkanek pacjenta i specjalistycznymi opatrunkami nasyconymi srebrem (już stosowanymi w "cywilizowanych krajach" przy dużych ranach i oparzeniach).
kamil @2011-02-17 17:35:08 napisał(a):
Porównanie komiczne jest absurdalne.
Autor:

Treść:

Artykuły:
Popularne:
Znajdź nas na:
Znajdź nas na Facebooku Znajdź nas na Blipie Znajdź nas na Twitterze Znajdź nas na Flakerze
Komentowane:
Z Ostatniej Chwili:
Autorskie:
Polecamy: