kategoria: Sprzęt
dodano: 2010-04-27 11:10:00
autor: Jan Bełezina

Pisaliśmy niedawno, że Gizmodo zapłaciło za prototyp iPhone'a, który został pozostawiony w barze przez inżyniera Apple. Pisaliśmy też, że sprawą zajęła się policja, ale nie spodziewaliśmy się takiego obrotu sprawy. Jednostka do walki z przestępstwami komputerowymi przeszukała dom i samochód Jasona Chena, blogera Gizmodo i autora przedwczesnej recenzji iPhone'a HD.
Zarekwirowano kilka komputerów, twardych dysków, kamer cyfrowych, komórek i innych gadżetów -- zgodnie z treścią nakazu, podejrzewa się, że sprzęt mógł zostać użyty po popełnienia przestępstwa.
Po ukazaniu się artykułu ze zdjęciami i filmami, Apple zgłosiło się do Gizmodo z prośbą o zwrot sprzętu, co wkrótce nastąpiło. Tym bardziej nie spodziewaliśmy się takiego ambarasu. Wydawało nam się, że przeszukiwanie mieszkania blogera z jednego z największych blogów technologicznych mogłoby źle wpłynąć na wizerunek firmy. Nie jest jasne czy Apple miało coś wspólnego z nalotem, ale jedno jest pewne. Następnym razem blogerzy albo dziennikarze pomyślą dwa razy zanim opublikują informacje o prototypie Apple. Przedstawiciel prasowy Apple, Steve Dowling, odmówił skomentowania sytuacji.
[Za: Washington Post]





Pytanie tylko, co teraz Apple zrobi z nowym iPhone'm HD !!! Premiara tuż, tuż...
Jestem jedynie ciekaw w jaki sposób Steve przedstawi ... oto nowy iPhone 4G ... znany już wam z blogu Gizmodo heheheh ;>
...samochód z Windowsem?
Ostatecznie podobno MS pisze oprogramowanie do tych aut.
bo ja glosilem podobne teorie dopuki nie kupiłem iPhone
kupili skradziony przedmiot (mając świadomość tego). w związku z tym jest prowadzone dochodzenie. więc w czym problem?
@ janek
pewnie z żadnej z wymienionych przez Ciebie rzeczy nie korzystałeś (poza Windowsem oczywiście) więc nie zrozumiesz nigdy dlaczego ktoś inny je kupuje.
nie kupili skradzionego tylko znalezionego a to BARDZO duza roznica, jak znajdziesz ksiazke i ja sprzedasz to jest OK, ale jak znajdziesz prototyp jakiegos urzadzenia to juz musisz zapieprzac do producenta i przepraszac ze znalazles ? sorki ale producent to nie wladza absolutna, zgubili to ich problem
wiesz, w marketingu siła, w przypadku slabo kojarzacych aspekty technologiczne amerykanow kazdy "kultowy" produkt z "i" z przodu to rewelacja, ale z potrafiacymi kojarzyc Polakami juz tak latwo panowe od jabluszka nie maja co widac po wynikach sprzedazy w Polsce, proste i logiczne