kategoria: Sprzęt
dodano: 2010-05-01 12:00:00
autor: Jan Bełezina

Minęło już dobre pięć miesięcy od czasu, kiedy jako blogerzy Engadgeta uczestniczyliśmy w konferencji NVIDIA poświęconej systemowi 3D Vision. Mieliśmy wtedy okazję zobaczyć prezentację całego ekosystemu produktów z nim współpracujących, od laptopów 3D, przez obsługujące trzeci wymiar projektory, aż po pierwszy na rynku aparat 3D. W ekipie Engadgeta nie było, a w ekipie technoblogii nadal nie ma zgody co do tego czy technologia 3D jest już gotowa na to, żeby opanować umysły i portfele konsumentów na całym świecie, ale co do jednego byliśmy zgodni. Wiedzieliśmy, że potrzebujemy nieco więcej czasu sam na sam z zestawem 3D Vision. Niedawno nadarzyła się ku temu okazja, dlatego ochoczo zabraliśmy się do testowania (a raczej, co tu ukrywać, do grania).
SPRZĘT
Zestaw NVIDIA 3D Vision składa się z bezprzewodowych okularów migawkowych zasilanych USB oraz z podłączonego do komputera emitera IR synchronizowanego z okularami. Potrzebny jest też 120 Hz monitor/telewizor/rzutnik i kompatybilna karta graficzna NVIDIA. Producent utrzymuje, że okulary wyglądają jak stylowe szkła przeciwsłoneczne, ale to nie było nasze pierwsze skojarzenie. Nasze pierwsze skojarzenie to Johnny Mnemonic (czyli dla nas jak najbardziej pozytywne, ale chyba nie dla wszystkich). Emiter to niepozorna piramidka podłączana przez USB do komputera. Okulary obywają się bez kabla, a złącze mini USB służy jedynie do naładowania akumulatorków.

Na wspomnianej konferencji najwięcej czasu spędziliśmy przed ekranem laptopa ASUS G51J 3D grając w Resident Evil 5. To właśnie wrażenia z tej sesji sprawiły, że chcieliśmy powtórzyć doświadczenie. Tym razem mieliśmy do dyspozycji desktopa udostępnionego przez firmę Komputronik (model Infinity F7-9000WC W7HP) w obudowie CoolerMaster CM 690 Black.
Komputer z 3 GB DDR3 RAM wyposażony był w procesor Core i7 920 2,66 GHz BOX i 1GB kartę graficzną GeForce GTX 285. Z minimalnymi wymogami 3D Vision możecie się zapoznać tutaj, ale można śmiało powiedzieć, że maszyna spełniała je w 100%. Do wyświetlania obrazu służył nam 22-calowy monitor Samsung SyncMaster 2233RZ -- do tej pory jeden z niewielu 120 Hz monitorów dostępnych na rynku.
INSTALACJA
Na prezentacji nie musieliśmy się nią zajmować samodzielnie. Przyszliśmy, włączyliśmy i działało. Tu sprawa wyglądała nieco inaczej. Musieliśmy wszystko podłączyć, rozkminić, zainstalować. Instalacja nie jest może jakoś specjalnie skomplikowana, ale jak na nasz gust nieco zbyt absorbująca. Nie bardziej niż zainstalowanie jakiegokolwiek innego sprzętu wymagającego sterowników, ale też nie mniej. Jeśli kiedykolwiek będziecie instalować system 3D Vision, potraktujcie go z taką podejrzliwością, jakbyście mieli do czynienia z meblami IKEA. Zamiast kombinować, przeczytajcie instrukcję.
WRAŻENIA
Najpierw odpaliliśmy filmik demonstracyjny "meduza", przygotowany przez NVIDIA, aby pokazać możliwości systemu. Efekt 3D był bardzo wyrazisty, miejscami nawet imponujący, ale nie mogliśmy nacieszyć się nim w pełni, bo film zaczął się ciąć już na samym początku i nie przestał do końca. Czyżby karta graficzna jednak nie wyrabiała? Hmm... Nieco zaniepokojeni przystąpiliśmy do testowania gier.
Na pierwszy ogień poszedł Batman: The Arkham Asylum. Gra jest reklamowana jako w pełni kompatybilna z 3D Vision, dlatego nasze oczekiwania były wysokie. Zostały spełnione w większości, ale nie całkowicie. Gra hulała jak należy, bez zacinania się czy przeskoków, których doświadczyliśmy oglądając demo. Wszyscy testujący widzieli wyraźny efekt 3D, ale nie każdemu przypadł on do gustu. Piotrek Naumowicz -- odpowiedzialny na technologii za cykl o kręceniu filmów lustrzanką -- porównał efekt 3D w Batmanie z efektem 3D oferowanym przez książeczki dla dzieci, które po rozłożeniu prezentują trójwymiarowe postaci z kartonu. Mamy więc do czynienia z kilkoma płaskimi planami oddalonymi od siebie w przestrzeni, a nie z realistycznym efektem 3D. Problem wynika częściowo z faktu, że każdy plan jest równie ostry, podczas gdy oczy przyzwyczajone są do rejestrowania głębi również poprzez postrzeganie różnic w poziomie ostrości. Mimo tego autorowi tekstu efekt ten przypadł do gustu, choć psuły go artefakty, takie jak np. okazjonalny brak szyi Batmana.

W następnej kolejności na ruszt poszedł Mass Effect, który znajduje się w kategorii tytułów "doskonale" współpracujących z 3D Vision. Mass Effect nie jest grą najnowszą i różnicę między nią a Batmanem było widać gołym okiem. Ciężko powiedzieć co konkretnie sprawiało, że odnieśliśmy wrażenie, jakby efekt 3D został wprowadzony trochę na siłę. Cóż, nie można spodziewać się cudów 3D w grze, która nie została stworzona z myślą o tej technologii. Trzeci wymiar raczej przeszkadzał niż pomagał, ale biorąc powyższe pod uwagę stwierdzamy, że konwersja na 3D była znośna.
Słowo "znośna" nie brzmi zbyt zachęcająco i zupełnie nie oddaje wrażeń, które zapewniła wcześniejsza sesja z Resident Evil 5. Efekt trójwymiarowości w tej grze zupełnie nas rozwalił, szukaliśmy więc dalej. I udało się. Wśród garstki tytułów dostarczonych do testów znaleźliśmy kolejną grę, której 3D Vision nadaje zupełnie nowy charakter. Prince of Persia. Gra również nie najnowsza, a przez migawkowe okulary 3D Vision prezentuje się niesamowicie. Wrażenie 3D jest mniej intensywne, ale przez to też mniej nachalne. Może to kwestia lekko kreskówkowej konwencji graficznej gry -- kontury postaci są zarysowane wyraźniej niż w innych testowanych tytułach. Może to sprawka kolorystyki, a może zupełnie czegoś innego, ale efekt 3D w Prince of Persia nie męczy oka i wzbogaca rozgrywkę.
PODSUMOWANIE
Sesja sam na sam z 3D Vision potwierdziła to, czego się spodziewaliśmy -- różnice pomiędzy poszczególnymi tytułami są tak duże, że ciężko jednoznacznie określić czy propozycja nVidia powinna znaleźć się na szczycie listy zakupów każdego szanującego się gracza. Jest tu zbyt dużo zmiennych. System sam sprzętowo dostosowuje do potrzeb 3D tytuły, które powstawały z myślą o 2D. Czasami wychodzi to lepiej (Prince of Persia), czasami gorzej (Mass Effect) niż w przypadku gier, które opatrzone są etykietą 3D Vision Ready (Batman). Żałujemy, że nie udało nam się odpalić Avatara, którego podczas konferencji widzieliśmy rzuconego na ścianę przez projektor. Sama gierka jest słaba, ale prezentuje możliwości systemu.
Jeśli do zakupu 3D Vision skłania was obecność konkretnego tytułu na liście kompatybilnych gier, radzimy najpierw sprawdzić opinie w sieci lub spróbować przetestować grę u kogoś, kto dysponuje zestawem (zwłaszcza że kilka procent odbiorców nie jest w stanie zobaczyć efektu 3D tam, gdzie dostrzegają go inni). Jeśli natomiast nie zależy wam na konkretnym tytule, a chcielibyście pełną parą wprowadzić swój komputer w rzekomo rozpoczynającą się właśnie erę 3D, 3D Vision zagwarantuje ciekawe doznania. Zapraszamy do sprawdzenia galerii!
Galeria





A na 3d to jeszcze poczekam... Kino mi wystarczy
Fakt, dzięki!
Myśle że będzie wsteczna kompatybilność. Przecież w PS3 jest karta nvidia, więc powinno to działać tak samo
Nie mniej jednak w grze jaka jest World of Warcraft prezentuje sie nadzwyczaj niesamowicie, gdyby nie fakt ze niestety.... myszka jest podwójna (nie przystosowana do 3d) to polecił bym to wszystkim grającym w ta gierkę bez obaw.
miałem okazje tez grac w need for speeda HP i tez zrobiło to na mnie duże wrażenie, aczkolwiek nie az takie jak wspomniany wyzej Wow.
Dodam ze nie są to moje okularki wiec nie miałem okazji przeprowadzic w pełni kompleksowych testow (pare h grania), ale moge powiedziec ze jak na pierwszy konkretny produkt (testowalem niecaly rok temu) prezentuje sie dobrze i w moim odczuciu jest w tym cos niesamowitego
Chyba się nie doczekasz za szybko. A tak przy okazji, to wybierz jakiegoś łatwiejszego nicka ;)
A jednak się doczekam! http://tinyurl.com/3yr7otd