kategoria: Sci & Tech
dodano: 2010-05-06 20:30:00
autor: Filip Godecki
Jest takie stare porzekadło: paliwa i alkoholu nigdy za wiele. No dobrze, może takiego porzekadła nie ma, ale idea jest chyba słuszna. Brakiem wódki może nikt nie straszy, ale kończąca się ropa naftowa od lat rozbudza wyobraźnię filmowych scenarzystów i wszelkiej maści speców od prognoz. Naukowcy od dawna starają się znaleźć prosty i ekonomiczny sposób na pozyskiwanie strawy dla silników, niestety do tej pory są to rozwiązania niezbyt satysfakcjonujące.
Być może sytuację zmieni pomysł Joule, bazujący na modyfikowanych genetycznie organizmach.
W Teksasie rusza za moment pilotażowy program wykorzystywania algopodobnych, jednokomórkowych roślin do pozyskiwania drogocennych płynów. Ich genom zmieniono w ten sposób, by - jako pokarm traktując promienie słoneczne i dwutlenek węgla - produktem przemiany materii było paliwo węglowodorowe lub etanol. Jednokomórkowce będą rozmieszczone na panelach przypominających zieloną wersję kolektorów słonecznych. Obieg wody zbierze wytworzone związki i skieruje je do specjalnego urządzenia, w którym ulegną łatwej separacji (paliwo nie miesza się z wodą, a destylacja to bułka z masłem). Za najlepsze miejsce dla eksperymentu podaje się okolice elektrowni węglowych, gdzie stężenie szkodliwych związków jest największe.
Firma Joule Unlimited zdobyła już 30 milionów dolarów dofinansowania i przekonuje, że jej koncepcja ma potencjał przemysłowy. Jesteśmy jak wątpiący Tomasz - uwierzymy, kiedy zobaczymy.
[Za: PopSci]





I oby GMO nie zyskało aprobaty społecznej w Polsce, bo to się łączy jedno z drugim...
Nie ma żadnych dowodów naukowych, że to szkodliwe. Jest tylko panika wywołana biadoleniem babć w beretach
Rośliny zmodyfikowane genetycznie bez trudu wyprą z ekosystemu rośliny podatne na choroby. W drodze selekcji naturalnej. Dlatego trzeba zabronić ich stosowania, bo zachwiejemy równowagę całego ekosystemu.
Awantura toczy się głównie w odniesieniu do zbóż. Te i tak są siane w sposób zupełnie nienaturalny, a jeśli odporne na choroby zboża wyprą te podatne na choroby, to tym lepiej chyba?