kategoria: Sci & Tech
dodano: 2010-05-17 13:00:00
autor: Filip Godecki

Kolejną grupą zawodową, której pozycja może zostać zachwiana wskutek ekspansji robotów, stanowią... urzędnicy i księża udzielający ślubów. Na razie tylko pod warunkiem, że prowadzą swą działalność w Japonii. W tokijskim parku Hibiya, przed widownią liczącą 50 gości, pobrali się pracownica Kokoro oraz profesor robotyki z Instytutu Nauki i Technologii Nara. To tłumaczy ich oryginalne podejście do ceremonii, gdyż I-Fairy wyszedł (wyszła?) spod ręki inżynierów pracodawcy panny młodej.
Robot mierzy około 1,5 metra i umie dość efektywnie gestykulować -- posiada aż po 18 mechanicznych stawów w każdej ręce. Całość jest sterowana zdalnie przez człowieka, ale musimy w tym miejscu zawieść księży, którzy dostrzegli nową niszę: ruchy kontrolował przyjaciel rodziny.
Kokoro sprzeda I-Fairy każdemu, kto będzie gotowy zapłacić 68 tysięcy dolarów i nie boi się bliżej niesprecyzowanego gniewu bożego.
[Za: CrunchGear]





Brak komentarzy