kategoria: Cyklicznie
dodano: 2010-05-21 20:00:00
autor: Jan Bełezina
Gdyby taka obietnica wyszła od przedstawicieli jakiejkolwiek innej nacji ubiegającej się o organizację Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej w 2022 r., włożylibyśmy ją między bajki. Mamy jednak do czynienia z Japończykami, dlatego wszelkie niedowiarstwo jest niewskazane. Mieszkańcy Kraju Kwitnącej Wiśni wielokrotnie dowiedli, że jeśli chodzi o technologie -- wiedzą co mówią.
Na tej podstawie z pełnym przekonaniem i bez krzyżowania palców za plecami możemy ogłosić, że jeśli Japończycy dostaną zielone światło na organizację imprezy, to będzie ona transmitowana w wielkim stylu. Wyobraźcie sobie 200 kamer HD okalających stadion i rejestrujących obraz w 3D. Pod płytą boiska umieszczone będą mikrofony rejestrujące okazjonalne przekleństwa piłkarzy i świst powietrza przecinanego przez pędzącą piłkę. Wszystko po to, aby zarejestrowany obraz i dźwięk odtworzyć na stadionach całego świata. W czasie rzeczywistym. Przy pomocy hologramów. W skali 1:1 oczywiście.
Jun Murai odpowiedzialny za technologiczną stronę przedsięwzięcia, przewiduje, że technologia pozwalająca na taką transmisję zostanie opracowana do 2016 roku. To daje przecież masę czasu na udoskonalanie systemu. Wy też właśnie zaczęliście trzymać kciuki za kandydaturę Japonii?
[Za: AFP]




