Znany polski satyryk i futurolog, Waldemar Pawlak, powiedział w rozmowie z "Rzeczpospolitą", że polscy uczniowie zamiast zeszytów i książek powinni nosić tablety, najlepiej z otwartym oprogramowaniem. A oto dokładny cytat z Pana Waldka:
"Myślę, że to
perspektywa szybsza, niż ktokolwiek się spodziewa. Koszt takiego
urządzenia nie jest duży. Gdyby podliczyć cenę podręczników do trzech
klas gimnazjum, to mogłoby wyjść na to samo"
Trzymamy kciuki za realizację tej wizji! Pan Waldemar sam jest posiadaczem iPada, więc niewykluczone, że wybór padnie właśnie na tablet Apple (mimo "zamkniętego" oprogramowania). Obawiamy się jednak, że może tu chodzić o iPada 80G.
[Za:
it.wnp.pl]
zrobmy prosta kalkulacje:
cena ipada : 700 euro (cena z niemieckiego applestore za wersje wifi 64GB) to jest
2.892 pln (kurs euro na 27.05.10) ale przy tak duzy zbycie apple bylo by w stanie obnizyc cene minimum o 1/3 a max o 1/2. koszt wyprodukowania ipada to 300dolarow wiec i tak by zarobili! zakadajac najbardziej optymistyczna wersje kazdy uczen moglby miec szkolnego ipada juz za 400 euro! zwrocmy uwage ze ile by zaoszczedzono na produkcji papieru!!! :) choc z drogiej strony wielu przedsiebiorcow by protestowalo poniewaz dzieki starej technologii, przedsiebiorcy daja prace w drukarniach, ksiegarniach etc. ponad to do kasy panstwa by wplywalo dyrastycznie mniej pieniedzy za podatek VAT od artykowow szkolnych itd. Konkluzja:
Ze wzledu na konlflikt interesow roznych grup spolecznych oraz panstwa nie sadze aby taka technologia zawitala w polskich czy jakich kolwiek innych szkolach na calym swiecie.
Moze z tym porownaniem kosztow to Pan Pawlak przesadzil, bo ksiazki do jednej klasy chyba nie kosztuja okolo 1000 zl, ale dzieci moglby roznie dobrze korzystac z malych i lekkich netbookow, ktore mozna kupic za kwote ponizej 1K.