kategoria: Sprzęt
dodano: 2010-06-08 21:10:00
autor: Robert Nawrocki

Apple słynie z doskonałego PR. Najmniejszą drobnostkę potrafią tak rozdmuchać, że czujemy się, jak gdyby zaprezentowano nam najnowszą technologię kosmiczną. Częścią tego PR jest również dochowywanie tajemnicy do ostatniej chwili, żeby z pełnym uśmiechem i ku zaskoczeniu gawiedzi "wyskoczyć" z nowym produktem. Coroczna prezentacja Keynote jest właśnie jednym z takich momentów.
Zazwyczaj.
Tegoroczna konferencja WWDC zaczęła się od wystąpienia Jobs'a na Keynote. Spekulowano długo. Przede wszystkim wszyscy wiedzieliśmy, że będzie nowy iPhone. Cała afera z Gizmodo i ich "kupionym" prototypem do tej pory dzwoni w uszach. Nic dziwnego, że w tym roku Apple podziękowało Gizmodo i nie wpuściło ich na prezentację.
Ale co jeszcze?
No właśnie. Czy trzeba "coś jeszcze"?
Apple zarabia grubą kasę właśnie na iPhone'ach i wszystkim z tym związanym. Nawet szybkie spojrzenie na plan zajęć tegorocznego WWDC mówi nam wprost - "teraz koncentrujemy się na urządzeniach mobilnych".
Steve pokazał nowego iPhone'a (dokładnie takiego, jak ów "kupiony" telefon Gizmodo - więc Pawle (Appleblog.pl) - smacznego kabla od iPoda). Sam wygląd oczywiście szokuje, bo design jest kompletnie inny niż poprzednich modeli. Ale to raczej co zapakowali do środka jest ważne. Oszczędniejszy i szybszy procek domowej roboty (A4 - zaprezentowany po raz pierwszy z iPad'em), większa bateria, dwie kamery i flash, nowy,wysokiej rozdzielczości wyświetlacz, dwa mikrofony, pomocne przy redukcji szumów, metalowa część obudowy służąca za antenę i specjalne pokrywy ochronne, pomagające wydłużyć żywotność wyświetlacza. No i oczywiście - żyroskop. Wszyscy uważaliśmy, że akcelerometr i kompas to już aż nadto. A tu - proszę. Coś nowego.
Sprzęt to oczywiście nie jedyna nowość jak chodzi o iPhone'a 4. Do tego dorzucamy nowy system operacyjny - iOS 4. W końcu pojawił się tak długo wyczekiwany przez wszystkich multitasking. Mail.app doczekał się wątków i łączenia skrzynek, pojawił się iMovie na iPhone i w końcu doczekaliśmy się nawet wideokonferencji.
I co dalej?
Dobre pytanie. Cały praktycznie Keynote to rozmowa o nowym iPhone. Apple powoli zapomina o tym, że robi także komputery. Ale czemu się dziwić? Apple stało się maszynką do robienia pieniędzy. I to właśnie dzięki urządzeniom mobilnym.
No dobra. A ile nam przyjdzie czekać na nowego iPhone'a? Tutaj znów Steve nas zaskoczył. Planują dość szybko wkroczyć na wszystkie swoje rynki. Co oznacza, że do Polski telefon dotrze najpóźniej we wrześniu.
Pozostaje tylko pytanie, czy Apple Mania nie pokrzyżuje im szyki i nie powtórzy się sytuacja sprzed kilku tygodni, kiedy iPad zwyczajnie był wymiatany z magazynów i przesuwano kolejne daty, bo fabryki nie nadążały z produkcją... Oby nie. No bo przecież my Polacy też musimy się polansować nowym telefonem ze stajni białego jabłuszka.
Prawda?





A4 to procesor, ram i procesor graficzny upakowane w jeden uklad scalony.... czyli jest dokladnie to samo co w ipadzie. cortex a8, ram 2x po 128 i do grafiki PowerVR SGX 535