kategoria: Sci & Tech
dodano: 2010-06-14 15:30:00
autor: Filip Godecki

Gdyby Lech Wałęsa zgodnie z obietnicą stworzył z Polski drugą Japonię, właśnie świętowalibyśmy powrót bezzałogowego statku kosmicznego Hayabusa - może tylko nazwa powinna brzmieć bardziej swojsko, np. "Stefan Batory". Pojazd wystartował 9 maja 2003 roku, a jego celem było zebranie próbek z asteroidy 25143 Itokawa. Spektakularny powrót miał miejsce wczoraj gdzieś na terytorium Australii, dzisiaj natomiast naukowcy pobierają zamknięte w głównej kapsule próbki.
Ogniste lądowanie zobaczycie na dołączonym filmiku. Przyznajemy, że z każdym kolejnym sukcesem plany Japonii wobec księżyca wyglądają bardziej przekonująco.
[Za: Engadget]





Brak komentarzy