kategoria: Sprzęt
dodano: 2010-06-30 14:30:00
autor: Filip Godecki

Oficjalne stanowisko firmy Apple brzmi: iPhone 4 nie ma problemów z zasięgiem, a wszystkiemu winni są niesforni klienci, którzy źle trzymają telefon. Ta dość arogancka próba zanegowania rzeczywistości okazuje się jednak wyłącznie zasłoną dymną, która ma na celu ukryć popłoch w Cupertino. Dokładnie w dniu, w którym media zaczęły donosić o szwankującej pod wpływem dotyku antenie, postanowiono zatrudnić aż trzech dodatkowych inżynierów - z ogłoszenia jasno wynika, jakie będą ich przyszłe obowiązki.
Powątpiewamy w akcję wymiany wadliwych iPhone'ów, zapewne producent pójdzie w zaparte. Za to nie zdziwimy się, jeśli kolejna partia urządzeń nie będzie już wymagać uwag Jobsa co do właściwego trzymania obudowy.
[Za: Engadget]




