kategoria: Sci & Tech
dodano: 2010-08-03 08:00:00
autor: Marek Piwnik

Jeśli istniała profesja, która polegała na wyszukiwaniu nieoznaczonych grobów metodą wykopów na chybił-trafił, to można dodać ją do długiej listy zawodów wypartych przez nowe technologie. Zakupiliście dom na rynku wtórnym i chcecie upewnić się, że podejrzanie wyglądający poprzedni właściciele nie pochowali nikogo pod grządkami tulipanów? Teraz nie musicie już spędzać kilku godzin na kopaniu rowu. Nie musicie nawet pobierać próbki ziemi i wysyłać jej do laboratorium. Wystarczy, że zastosujecie próbnik zaprojektowany dla amerykańskiego Narodowego Instytutu Standaryzacji i Technologii.
Sprawa jest prosta. Otóż wkładacie w ziemię małą aluminiową pipetkę, która pozwala wykryć obecność azotu reagującego z ninhydryną. Autorzy próbnika - chemicy Thomas J. Bruno and Tara M. Lovestead - sami sprawdzali skuteczność rozwiązania na zakopanych wcześniej w ziemi pudełkach ze zdechłymi szczurami. Są więc śmiertelnie poważni, kiedy mówią, że to działa. Dzięki urządzeniu, służby mundurowe będą mogły znacznie sprawniej poszukiwać miejsc nie do końca legalnego pochówku. I tu jest pies pogrzebany.
[Za: popsci]





Brak komentarzy