kategoria: Sci & Tech
dodano: 2010-08-19 18:00:00
autor: Marek Piwnik
Jeśli wierzyć Gillette, płeć piękna preferuje ogolonych. Na to liczy również niemiecka firma Gesellschaft für Diamantprodukte (GFD), która ostatnio rozszerzyła swój asortyment i obok produkcji skalpeli i innych specjalistycznych ostrzy zainteresowała się też rynkiem zwykłych maszynek do golenia. Panów, którzy golą się bardzo często, na pewno zainteresuje informacja, że dzięki GFD nie będzie już trzeba co miesiąc wymieniać ostrzy w maszynce, nie mówiąc już o wyrzucaniu pieniędzy na jednorazówki. GFD powleka swoje ostrza z węglika wolframu warstwą diamentu syntetycznego, która następnie poddawana jest "ostrzeniu plazmowemu".
Ostrza umieszczone w komorze próżniowej poddawane są działaniu mieszanki gazowej, która wskutek pobudzenia przechodzi w stan plazmy. W każdym razie efekt jest taki, że powierzchnia tnąca ma szerokość około trzech nanometrów, a samo ostrze pozostaje ostre 1000 razy dłużej niż tradycyjne. Co prawda cena takiej żyletki czy ostrza będzie znacznie wyższa, ale pokładamy nadzieje w ekonomii skali. Producent zapewnia, że żyletki GFD stanowić będą całkiem rozsądną alternatywę, jeśli porównamy ich koszt z kosztem zakupu jednorazówek.

Na koniec zostawiliśmy filmik, na którym plazmowo naostrzona żyletka kroi ludzki włos. Wzdłuż. Zapraszamy.
[Za: ecouterre]




