kategoria: Sprzęt
dodano: 2010-09-15 16:00:00
autor: Karol Kozłowski
W świecie gier nie od dziś wiadomo, że na tle konkurencji Sony pod względem ogólnie pojętego PR-u i reklamy wypadało raczej blado.
Od pewnego czasu sytuacja zaczęła się zmieniać. Najpierw genialna kampania reklamowa z Kevinem Buttlerem, która wciąż trwa. A teraz to. Na stronie www.yaybuttons.com/ umieszczony został materiał flashowy, który w subtelny i nieco ironiczny sposób wyśmiewa technologię Microsoftu zastosowaną w ich kontrolerze Kinect. Po załadowaniu danych wita nas znajoma twarz Pana Buttlera, tym razem będącego Wice-dyrektorem od spraw opinii użytkowników, oraz sam kontroler Move.
Jednak zamiast prezentować to, o czym wszyscy w temacie już wiedzą (czyli oddawanie ruchów kontrolera w pełnym wymiarze 1:1), strona skupia się na wadach (lub zaletach) konkurencyjnego produktu. Mianowicie pojawia się prośba o wciśnięcie jednego z widocznych przycisków (klasyczne przyciski znane z kontrolerów PlayStation i nowy przycisk Move). I wtedy zaczyna się cała akcja - bez obaw, monitora nie wypala. Pojawiają się kolejne dymki z zabawnymi komentarzami, aż do momentu w którym autorzy zwracają uwagę na fakt, że przyciski są przydatne do... kontrolowania "rzeczy".
Co by nie mówić o tej kampanii Sony, jest udana, humorystyczna i na pewno trafi do niektórych graczy. Szczególnie tych, którzy przez lata nawykli do guzików i teraz nie wyobrażają sobie grania bez jakiegokolwiek kontrolera poza sobą. Dla leniwych dołączamy też film z wcześniejszej reklamy Kevina, w której również nabijał się z braku przycisków w kontrolerze do Xbox'a 360.
[Za: yaybuttons]




