Telefony zasilane gadaniem - póki co tylko dla krzykaczy

kategoria: Sci & Techdodano: 2010-09-17 18:00:00
autor: Robert Jedrasik

Dzięki nanotechnologii rozgadani rozmówcy, a także miejsca o dużym natężeniu hałasu (autostrady, tunele metra czy nawet szkolne korytarze) staną się niebawem ELEKTROWNIAMI!

Koreańscy naukowcy opracowali nanorurkę, która umożliwia już dziś zbudowanie paneli potrafiących z dużą skutecznością zamienić dźwięk w energię elektryczną. Technologia odwraca tradycyjny proces emitowania dźwięku dzięki drganiu głośników zasilanych elektrycznie. Tutaj drgania pochodzące z fal dźwiękowych wywołują tarcia w pizoelektrycznym nanoelemencie i zmuszając elektrony do wędrówki, zamieniają energię mechaniczną w elektryczną.

Pizoelektryczne właściwości wykazuje wiele substancji spotykanych w naturze : cukry trzcinowe, kwarc czy sucha kość emitują energię elektryczną pod wpływem nacisku. Naukowcy w ostatnich latach poczynili ogromny krok naprzód w energetyce pizoelektrycznej, technologie są już testowane w codziennym użytku, na przykład przez armię USA.

Autorzy projektu - Young Jun Park i Sang-Woo Kim - deklarują, że dzięki ich metodzie opartej na wykorzystaniu tlenków cynku są w stanie uzyskać z prototypów 50 miliwoltów. Obiecują, że w przyszłości potencjał "kanapki nanoprzewodów" starczy do zasilania telefonów i innych małych urządzeń wymagających niespełna kilku woltów do poprawnego funkcjonowania.

Na chwilę obecną technologia posiada jedną barierę ograniczającą jej wprowadzenie do codziennego użytku w najpopularniejszych gadżetach: wymaga ona dźwięku o natężeniu co najmniej 100 decybeli, natomiast normalna rozmowa telefoniczna to tylko 60-70 dB. No cóż, producenci mogliby wprowadzić na rynek telefony dla krzykaczy, ale chyba lepiej zaczekać na dopracowanie rozwiązania...


KOMENTARZE

Brak komentarzy

Autor:

Treść:

Artykuły:
Popularne:
Znajdź nas na:
Znajdź nas na Facebooku Znajdź nas na Blipie Znajdź nas na Twitterze Znajdź nas na Flakerze
Komentowane:
Z Ostatniej Chwili:
Autorskie:
Polecamy: