kategoria: Sci & Tech
dodano: 2010-09-18 12:00:00
autor: Robert Jedrasik
Wielokrotnie nagradzany brytyjski producent miejskich przydomowych elektrowni wiatrowych UGE, w ostatnich tygodniach pokazał "podrasowany" model swojej najmniejszej turbiny o pionowej osi obrotu. Eddy osiągający dotychczas 0,5 KW w wersji GT dysponuje już mocą 1000W i dzięki swej wysokiej wydajności przy niskich prędkościach wiatru oraz dzięki specyficznej konstrukcji wykorzystującej wiatry poziome i przeciągi pionowe pomiędzy budynkami staje się produktem dopasowanym niemal idealnie do potrzeb nowoczesnego energooszczędnego mieszkania.
Dlaczego mieszkania? przecież energetyka wiatrowa - również ta przydomowa - oznacza konieczność posiadania wielkiego i wietrznego terenu, a co za tym idzie zasilenia dużego budynku wolnostojącego, dla którego właściwa byłaby elektrownia 5-20KW. I tu właśnie pojawia się innowacyjność produktów Urban Green Energy. Specyfika turbiny pozwala na wydajną pracę w obszarach o gęstej zabudowie, a konstruktorzy poświęcili sporo energii na zbudowanie takiego wirnika, aby ich elektrownie wiatrowe wykorzystały wszelkie miejskie przeciągi.
Do pełni eko-szczęścia właściciele mieszkań na piętrze potrzebują jeszcze folii fotowoltaicznych wklejanych w okna na ścianie południowej. Już teraz technologie, a nawet rozwiązania rynkowe, w pełni na to pozwalają. Kontrolery turbin wiatrowych zazwyczaj posiadają wejścia PV. Energetyka wiatrowa w miastach jest już faktem, hybrydowa najbliższą przyszłością...




