Honda pokazała prototyp samochodu sportowego o koncepcji równie intrygującej dzisiaj, co tekst piosenki zespołu Fiesta 25 lat temu
"Kupię Skodę na wodę , albo Ładę na gaz...". Dziś mamy już wodorowe napędy i LPG. Limuzyna na ślinę to chyba odległa przyszłość, ale sportowa Honda na powietrze - Czemu nie?
O napędzie pneumatycznym głośno jest już od jakiegoś czasu, głównie za sprawą projektów w kooperacji indyjsko-hiszpańskiej czy na przykład
MDI. Idea rewelacyjna i nie wiadomo czemu nikt wcześniej nie wprowadził jej w życie. Zastąpienie sprężania z wybuchu paliwa - sprężonym powietrzem ze zbiornika w podłodze nie jest niczym trudnym, a w internecie można nawet znaleźć instrukcje przerobienia silnika spalinowego na pneumatyczny.
Pojazdy użytkowe w postaci flot małych miejskich dostawczaków już istnieją na rynku - Honda poszła dalej i bardziej odważnie - właściwie czemu by nie stworzyć małej wyścigówki zasilanej powietrzem? Zarówno przy każdym torze jak i przy każdej innej drodze po której można się ścigać takim maleństwem znajdzie się przecież jakiś kompresor.
Wątpliwości sceptyków rozwiejemy, podając parametry techniczne: 160 kilometrów dynamicznej jazdy na jednym tankowaniu-pompowaniu, czas tankowania zależny wyłącznie od możliwości kompresora i pojemności jego zbiornika stacjonarnego, sieć punktów dostępu do sprężonego powietrza - OCZYWISTA!

Dwuosobowy roadster waży jedyne 454 kilogramy. Niska masa uzyskana jest między innymi dzięki pneumatycznej strukturze podwozia, które podobnie jak kości ptaków wypełnione zostało powietrzem zasilającym silnik, co eliminuje konieczność doposażania w zbiorniki. Ciekawym jest również fakt, że tworzywem powłok został polimer pochodzenia organicznego, czyli mówiąc prościej bio-tworzywo-sztuczne produkowane z warzyw. Takie tworzywa będą podobnie jak biopaliwa zastępujące ropę coraz częściej konkurować z ropopochodnymi plastikami.
Na chwile obecną wiemy już, że będzie kilka modeli Hondy o napędzie pneumatycznym, ale nie znamy na razie ich osiągów. Design pokazanych projektów każe nam obiecywać sobie wieeeeele! Ciekawe kiedy zaczniemy tankować w serwisie opon?