Cri-Cri - nowy rekord prędkości dla samolotów zasilanych elektrycznie

kategoria: Sci & Techdodano: 2010-12-04 12:00:00
autor: Robert Jedrasik

Ten tytuł nie dotyczy wcale modelu lub samolotu bezzałogowego. Mowa o jednoosobowej awionetce Cri-Cri zasilanej dwoma silnikami elektrycznymi Electravia o mocy 35 KM. Początki modelu sięgają roku 1970! ale dopiero przygoda z napędem elektrycznym sprawiła, że ten ultralekki samolot stał się wizją przyszłości.

Najnowszy wynik 162mil/h uzyskany przez francuskiego pilota modelem dwusilnikowym przekroczył znacznie rekord włoskiego teamu z 2009 roku 155 mil/h przy czym wykorzystano jedynie 75% pełnej mocy samolotu! Wiemy już że Cri-Cri dostępny jest w wersji czterosilnikowej zatem kolejne rekordy są jedynie kwestią czasu.

Warto też dodać że rekord prędkości lotu to nie jest jedyny sukces w elektrycznej aeronautyce, coraz ciekawsze stają się dostępne czasy przelotów na jednym ładowaniu, wyjściowe 30 minut może nie powala ale jest podstawą dla krótkich lotów treningowych oraz bazą wyjściową dla cywilnego lotnictwa codziennego które kiedyś z pewnością wyprze część ruchu kołowego.

A wszystko to przy zerowej emisji zanieczyszczeń uwalnianych do atmosfery.

 

KOMENTARZE
xmac @2010-12-09 11:24:41 napisał(a):
samolot moze nie zatruwa srodowiska, ale gdzies ten prad trzeba wyprodukowac, jak np. w Polsce w elektrowni weglowej
ekodarek @2010-12-10 15:08:14 napisał(a):
xmac - to juz nudna , smutna i cyniczna "spiewka" , co chwile jakiś niedoedukowany głąb rzuca taki banał, wiec najpierw troche poczytaj , zorientuj sie a pozniej smuć! na technoblogii jest juz pare artykulow potwierdzajactch ze prad do elektrycznego transportu kazdy moze wyprodukowac sam z urzadzen oze a koszt tych urzadzen rekompensuje wczesniej czy pozniej wyprodukowana energia, wiec nie obrazaj xmac ciezko pracujacych gornikow
perełka @2010-12-12 13:00:14 napisał(a):
to że energia elektryczna nie zawsze jest czysta nie znaczy ze nie należy rozwijać rozwiązań o nią opartych
xmac @2010-12-20 08:56:42 napisał(a):
ale, czy ja kwestionuje takie rozwiazania? Chetnie jezdzilbym elektrycznym autem. Chodzi mi o to, ze pisanie zero emisji jest naduzyciem. Zbyt czesto pisze sie o roznych rozwiazaniach w samych superlatywach, celowo ukrywajac ich wady, albo po prostu pomijajac druga strone medalu. Ot co. Nie jestem przeciwny ekologicznym rozwiazania, ale eko oszolomom juz tak.
ekodarek @2010-12-21 11:20:57 napisał(a):
xmac - powtarzasz frazesy nie posiadając wiedzy. nadużyciem jest pisanie o czarnym prądzie bez podawania jaka emisyjność przypada na każdy z przypadków porównania, ty masz aż tak pusto w głowie czy 7 lat? jeśli się coś pisze nawet pod przykrywką internetowej anonimowości to warto sprawdzic jaka emisje ma silnik spalinowy a jaka emisyjnosc wykazuje ta sama ilosc energii elektrycznej nawet jesli pochodzi z elektrowni weglowej, twoje podrygi to żenada zrobiles z siebie ...... a jesli chodzi o eko-oszolomow to zapewniam cie ze akurat ci maja wlasciwe podejscie i jesli mowia o ekologicznej motoryzacji to raczej w ujeciu ktorego "oszolomienie" technoblogia opisuje tu: http://www.technoblogia.pl/2010-12-15,ilek_stuttgart_dom_ponad_energetyczny_zasili_ev
Autor:

Treść:

Artykuły:
Popularne:
Znajdź nas na:
Znajdź nas na Facebooku Znajdź nas na Blipie Znajdź nas na Twitterze Znajdź nas na Flakerze
Komentowane:
Z Ostatniej Chwili:
Autorskie:
Polecamy: