kategoria: Sci & Tech
dodano: 2011-02-05 15:00:00
autor: Robert Jedrasik

Kiedy spytamy skąd się bierze prąd, nawet dwuletnie dziecko powie "z kontaktu albo z baterii". I gdyby ten kontakt lub bateria mogły nam oddawać energię zawsze i wszędzie to nie warto byłoby rozwijać tematu.
Jednak tak nie jest i musimy dodać prostą zależność, że każdy kontakt połączony jest z jakimś urządzeniem generującym - produkującym energię, a każda bateria musi być z jakiegoś źródła naładowana i jej pojemność jest zawsze ograniczona.
Co jednak jeśli połączenie z siecią jest trudne lub niemożliwe?
Dom off-grid zasilany wyłącznie energią słoneczną i wiatriową bez połączenia z zewnętrzną siecią to już żadne zaskoczenie. Jednak inżynierowie i dizajnerzy mają dalsze genialne małe i duże pomysły na sposoby czerpania energii z najbliższego otoczenia. A same koncepcje, to również mechanizmy znane z tegoż otoczenia. Przykłady?
Proszę bardzo! ...
Energię magazynować można również na inne sposoby niż w zaawansowanych akumulatorach, które to nasuwają nam się w sposób oczywisty. Powiedzenie, że możemy ją mieć ze źródeł naturalnych, jak słońce czy wiatr, to również już trąci frazesem. Ale temat ten jest pretekstem do zaprezentowania kliku spośród tysięcy ciekawostek i pomysłów w tej sferze.
W energetyce, tej dużej i tej małej, znane są i wciąż odkrywane nowe sposoby na szukanie prądu elektrycznego tam, gdzie jest potencjał na jego pozyskanie. I tak na przykład w dużej energetyce ekologicznej, gdzie nie chcemy lub nie możemy oddawać do sieci zewnętrznej nadprodukcji megawatogodzin z turbin wiatrowych, możliwe jest magazynowanie energii poprzez spiętrzanie wody metodą szczytowo-pompową. Najgigantyczniejsze rozwiązania tego typu to po prostu jeziora na różnych poziomach z urządzeniem pompująco-generujacym pomiędzy nimi. W okresach gdy elektrownie wiatrowe produkują więcej energii niż zużywają zasilane odbiorniki, nadwyżki wysyłane są do pomp, które pompują wodę ze zbiornika dolnego do górnego. W okresach zapotrzebowania większego niż chwilowa produkcja wiatraków, woda z górnego jeziora napędza elektrownię wodną i tak dalej w nieskończoność ...
Okazuje się, że na równi sprytne i oczywiste tricki możliwe są i w naszym najbliższym otoczeniu.

Przykładem pomysłu "małego" może być ciekawa ładowarka Cyclus zaprojektowana przez Satoshi Yanagisawę, przypominająca koncepcyjnie kuchenny timer. Nakręcona sprężyna sączy miarowo energię umieszczoną w niej bezpośrednio z naszych mięśni i generuje prąd do naładowania akumulatorów telefonu i różnych innych gadżetów. Czyli można śmiało stwierdzić że sprężyna znana od stuleci też jest baterią gromadzącą energię.



Projekt z nieco innej beczki , ale również w temacie szukania energii tam gdzie wymagałoby to prowadzenia długich kabli prezentuje dizajner Luís Castanheira. Pomysł na zasilanie infrastruktury tuneli energią przeciągów , również tych wywołanych pędem pojazdów pojawia się w różnych źródłach , jednak prezentowana przez tego twórcę idea w sposób klarowny ilustruje , że to może zadziałać! Taki tunel może być energetycznie samowystarczalny.


Newsy o podobnie genialnie-oczywistych projektach i wdrożeniach publikowane są niemal codziennie. To sygnał, że bezprzewodowość zaczyna osiągać granice swoich możliwości i prąc w coraz większą wydajność szuka coraz nowszych pomysłów na zwiększenie możliwości zasilania bez dostępu do sieci zasilanych z "czarnych" elektrowni. To również dowód na to, że pomysły czają się wszędzie, nawet w mechanizmach i rozwiązaniach znanych naszym prababciom.
A może by tak spytać babuni jak to było "przed wojną" ? Serio... może się okazać, że technika zapomniała coś co może nam dzisiaj uratować bezprzewodowy tyłek ;)





No i o co tu chodzi, bo jakoś moja wyobraźnia tego nie ogarnia[?] : )