kategoria: Cyklicznie
dodano: 2010-09-11 14:00:00
autor: Karol Kozłowski (komentarze: 1)

Film "Pan i Pani Kiler" był nagrywany z ręki podczas premiery i transmitowany do sieci. Cóż w tym dziwnego ? Otóż to, że zwykle na premierach sama obecność VIP-ów i ich ochroniarzy starczy, aby odstraszyć piratów. Tym razem było inaczej - materiał był nagrywany i bezpośrednio transmitowany do sieci przez... jednego z aktorów grających w tym filmie. Ryzykantem okazał się Ashton Kutcher.
Co najciekawsze - aktorowi nawet nie było wstyd i popisał się interesującą wypowiedzią podczas wywiadu dla Access Hollywood: "Każdy nazywa ludzi nadających w sieci piratami tylko dlatego, że nie znaleźli jeszcze sposobu, aby na tym zarobić. Kiedy już (dyrektorzy studiów filmowych) znajdą na to sposób, przestaną to nazywać piractwem". Czy to manifestacja skłonności samobójczych aktora, czy wyjątkowo marna kampania marketingowa? A może próba zapewnienia sobie przewagi nad Britney Spears pod względem liczby śledzących na twitterze? Co za czasy.
kategoria: Sci & Tech
dodano: 2010-03-27 13:00:00
autor: Filip Godecki
Kto uważał, że postępująca robotyzacja nie zagrozi pracownikom kin, był w głębokim błędzie. Korporacja ED podpisała właśnie z koreańskim multipleksem umowę, na mocy której dostarczyła firmie wielofunkcyjnego robota CIROMI. Maszyna wygląda trochę jak Ronald McDonald w spódnicy i ponoć całkiem sprawnie podbija serca klientów.
CZYTAJ DALEJ >>



