kategoria: Sprzęt
dodano: 2012-02-03 14:06:21
autor: Marta Kawczyńska

Urządzeń mających zmienić nasze życie w bardziej ekologiczne nie brakuje. Część z nich, tak jak ładowarka K-TOR Power Box, oprócz tego, że przyczynia się do ochrony środowiska wpływa również korzystnie na nasze zdrowie.
CZYTAJ DALEJ >>kategoria: Sprzęt
dodano: 2011-03-28 09:30:00
autor: Robert Jedrasik (komentarze: 1)

kategoria: Sprzęt
dodano: 2011-02-05 15:00:00
autor: Robert Jedrasik (komentarze: 3)

Kiedy spytamy skąd się bierze prąd, nawet dwuletnie dziecko powie "z kontaktu albo z baterii". I gdyby ten kontakt lub bateria mogły nam oddawać energię zawsze i wszędzie to nie warto byłoby rozwijać tematu.
Jednak tak nie jest i musimy dodać prostą zależność, że każdy kontakt połączony jest z jakimś urządzeniem generującym - produkującym energię, a każda bateria musi być z jakiegoś źródła naładowana i jej pojemność jest zawsze ograniczona.
Co jednak jeśli połączenie z siecią jest trudne lub niemożliwe?
Dom off-grid zasilany wyłącznie energią słoneczną i wiatriową bez połączenia z zewnętrzną siecią to już żadne zaskoczenie. Jednak inżynierowie i dizajnerzy mają dalsze genialne małe i duże pomysły na sposoby czerpania energii z najbliższego otoczenia. A same koncepcje, to również mechanizmy znane z tegoż otoczenia. Przykłady?
Proszę bardzo! ...
CZYTAJ DALEJ >>kategoria: Sprzęt
dodano: 2011-01-19 09:00:00
autor: Robert Jedrasik (komentarze: 10)

kategoria: Sprzęt
dodano: 2010-09-02 14:00:00
autor: Marek Piwnik (komentarze: 2)

Kiedy słyszymy "Thanko" myślimy "chińska myśl techniczna" (mimo że firma pochodzi z Japonii). Thanko słynie bardziej z "gadżecików" niż z gadżetów, i tak jest też tym razem. Panie i panowie, oto samochodowa ładowarka z dwoma gniazdami USB. Niby nic specjalnego, ale przyjrzyjcie się uważnie. To górne przeznaczone jest "dla iPada", podczas gdy dolne ze wstydem obsługuje wszystkie inne urządzenia ładowane przez USB. Nadchodzą czasy segregacji gadżetowej.
[Za: gizmag]
kategoria: Sprzęt
dodano: 2010-08-12 14:30:00
autor: Filip Godecki (komentarze: 2)

Bądźmy ze sobą szczerzy: jesteśmy uzależnieni od prądu tak, jak Janis Joplin była uzależniona od heroiny. Jeśli przeciętny zjadacz chleba jakoś sobie jeszcze poradzi, obwieszony gadżetami geek z elektrycznością posiada relację wręcz miłosną. Ile razy krzywiliście się na myśl o wyjeździe na łono natury, mając świadomość, że będziecie musieli obserwować agonię waszego sprzętu (przedstawioną w sposób dramatyczny za pomocą znikających kresek na wyświetlaczu)?
Rozwiązanie jest proste i jakże wpisujące się w tendencję - na kłopoty najlepsza jest kolejna krzemowa płytka, tym razem w postaci ładowarki słonecznej.
CZYTAJ DALEJ >>kategoria: Sprzęt
dodano: 2010-06-14 13:30:00
autor: Filip Godecki

Nie zdradzimy zbyt wielkiej tajemnicy mówiąc, że baterie w telefonach Apple mogłyby być lepsze. Chyba każdy posiadacz iPhone'a przeżywał rozterki pokroju: czy jeśli jeszcze trochę pogram i posłucham muzyki, starczy mi na odebranie połączenia od szefa? Kontakt lub komputer nie zawsze są w pobliżu, a odpowiedź na powyższe pytanie zwykła być niejasna. Teraz możemy czuć się bezpieczni, zachowując jednocześnie właściwy produktom z Cupertino lans.
CZYTAJ DALEJ >>kategoria: Sprzęt
dodano: 2010-06-05 17:00:00
autor: Filip Godecki

Tegoroczna pogoda bardziej kojarzy się z Arką Noego niż z rowerowymi wyprawami, ale nie bądźmy przesadnymi defetystami: los musi się w końcu odwrócić. Kiedy tak się stanie, z pewnością przyda nam się najnowszy gadżet ze stajni Nokii. Fiński producent oferuje ładowarkę działającą w oparciu o dynamo, która uzupełni baterię telefonu dzięki ruchom kół. Znany z przymierającego światełka w składakach system to mały generator, uchwyt i kabelek - telefon podłączymy via jack 2mm.
Koszt tej przydatnej zabawki to 15 euro, co wydaje się rozsądną ceną za niezależność od gniazdka.
[Za: GizmoWatch]
kategoria: Sprzęt
dodano: 2010-04-12 09:00:00
autor: Filip Godecki (komentarze: 2)
Osiągnięta tu harmonia między siłami natury a technologią jest urzekająca: oto biwakowa kuchenka opalana drewnem, która podładuje nasze gadżety przez port USB. Kiedy w garnku perkocze fasolka po bretońsku, generator termoelektryczny napędza mały wiatraczek przyspieszający proces spalania. Pozostaje jednak niewykorzystana energia, która z powodzeniem tchnie życie w umęczoną baterię smartfona.
Dodatkowo, maszynka jest proekologiczna i kosztuje 80 dolarów (230 zł): to chyba znośnie, skoro w zamian dostajemy niezależność od baterii. Puszcze i knieje witają geeków!
[Za: Nerdapproved]




